Polityka
Skazani na politykę
Jadwiga Chmielowska   
piątek, 27 stycznia 2012 08:49

 

Zupełnie niezrozumiałe jest chwalenie się przez wielu ludzi apolitycznością – mnie polityka nie interesuje. „Ok”.– tylko, że ona interesuje się tobą. Nie ma takiej możliwości, by człowiek rozumny, chcący żyć bezpiecznie i dostatnio oraz planujący stabilną i lepszą przyszłość dla swojej rodziny mógł nie zajmować się polityką, nie dokonywać wyborów zgodnych z interesem swoim i swych najbliższych. Chociaż czasem istnieje pokusa ucieczki na tak zwaną emigrację wewnętrzną. Myślenie typu co się będę kopał z koniem jest obecnie niestety powszechne.

 
Związek przestępczy o charakterze zbrojnym na salonach III RP
Mirosław Kokoszkiewicz   
piątek, 27 stycznia 2012 08:41

 

Szczerze mówiąc, Kiszczak bardziej by ów wyrok odczuł, gdyby sąd skazał go na zrobienie dwóch pompek i trzech przysiadów, lub „internowanie” w ośrodku wypoczynkowym „Wilga” w Jaworzu, gdzie zorganizował w tymże 81 roku spotkanie integracyjne dla późniejszych „autorytetów”.

 
Jak KGB nawróciło się na prawosławie
Leszek Pietrzak   
piątek, 27 stycznia 2012 08:47

 

Od kilku lat władze Kremla prowadzą akcję promocji cerkwi prawosławnej. Nie jest ona jednak wyrazem troski państwa nad kościołem. Putin i jego doradcy postanowili uczynić z cerkwi narzędzie swojej polityki, wewnętrznej i wielkomocarstwowej. Ludzie KGB-owskiego aparatu, przez lata zwalczający religię doprowadzając do moralnego upadku społeczeństwa, dziś pierwsi stają przy ołtarzu. 

 
Komu Komorowski melduje „wykonanie zadania”?
Aldona Zaorska   
piątek, 20 stycznia 2012 11:14

 

W tych spotkaniach Komorowskiego trudno nie zauważyć pewnej prawidłowości. Wszystkie miały charakter tajny, we wszystkich wzięli udział Rosjanie zamieszani w katastrofę Smoleńską lub w jej wyjaśnienie albo inne szemrane towarzystwo (patrz – syn dyktatora, znienawidzonego przez cały Zachód i popieranego przez Wschód). W dodatku kolejne rozmowy miały miejsce mniej więcej co pół roku. Wygląda to tak, jakby prezydent Polski prowadził własną zakulisową politykę i chciał ukryć przed opinią publiczną jakieś informacje.

 
Seremet oddaje hołd rosyjskiej prokuraturze
Mirosław Kokoszkiewicz   
piątek, 20 stycznia 2012 11:12

Żałośnie brzmią dzisiaj słowa Tuska mówiące, że „lepiej siedzieć przy stole niż być w karcie dań” Panie Tusk, jest jeszcze gorsze miejsce w polityce niż te dwa wymienione przez pana w zgrabnym powiedzonku pod publiczkę. Mniej wart od siedzących przy owym stole oraz dań wymienionych w karcie jest kelner i pan panie Tusk pełni jego rolę w polskiej polityce zagranicznej.

 
ROSYJSKI TRYUMF POLSKIEJ PREZYDENCJI
Aleksander Ścios   
piątek, 13 stycznia 2012 08:51

 

 

Istnieje tylko jeden obszar, w którym działania dyplomacji III RP okazują się niebywale skuteczne. Tym bardziej może zaskakiwać, że grupa rządząca niespecjalnie chwali się swoimi osiągnięciami w roli rosyjskiego „konia trojańskiego”, zaś rządowe przekaźniki nie nagłaśniają spektakularnych sukcesów polskich „przyjaciół” pułkownika Putina. 

 
Katastrofa TU-154M – „czarne skrzynki” jawne czy ściśle tajne?
Mirosław Jamro „Pluszak”   
czwartek, 05 stycznia 2012 08:26

 

Czy nowelizacja prawa lotniczego cywilnego z dnia 30 czerwca 2011 może zamknąć drogę do upublicznienia zapisów z czarnych skrzynek tupolewa?

 
Kraj
Trzęsą się portki…
Andrzej Leja   
piątek, 27 stycznia 2012 08:46

 

Zacznę od wiatru historii. Szczególnie mocno wiał w sierpniu 1980. Znacznie dramatyczniej w grudniu 1981. Najfałszywiej zaś, choć miał to być wiatr wolności i nadziei, wiało w 1989 roku. I wreszcie tragicznie dmuchnęło 10 kwietnia 2010 roku. Straty tych straszliwych w skutkach wydarzeń odczuwamy do dziś. Czasem wydaje się, iż to straty nieodwracalne… Trzeba przyznać, że w jednym mistrz Ildefons miał absolutną rację. Trzeba się uważnie przyjrzeć, komu po 10 kwietnia 2010 roku nieustannie trzęsą się portki. Już na oko widać, że wielu. I te trzęsące się portki, w których chodzą tchórze, mogą zaprowadzić nas do prawdy.

 
Z CZYM DO MÓZGU
Stanisław Srokowski   
piątek, 27 stycznia 2012 08:42

 

Dziwny to tytuł. Będzie od Szanownego Czytelnika wymagał nieco większej uwagi niż zwykle. Bo niby co to znaczy: z czym do mózgu? Może z czym do gościa? Jeśli przyjmiemy, że mózg jest naszym gościem, możemy to tak określić. Jeśli jednak mózg nie jest naszym gościem, tylko stałym mieszkańcem, wyjaśnijmy rzecz bardziej klarownie. Otóż z czym do mózgu, znaczy mniej więcej, z czym przychodzi świat do mózgu. 

 
PAN NIKT
Tomasz „Rolex” Pernak   
piątek, 27 stycznia 2012 08:40


R: Kim Pan jest?

X: Nikim, Iksem.

R: Nie można być w życiu nikim. Trzeba mieć imię, nazwisko.

X: A owszem, jakieś trzeba mieć, więc mam. Jan Kowalski.

R: Czym się pan zajmuje?

X: Biznesem.

 
Warszawa
Zdrowie i Uroda
Posadź wygodnie swój kręgosłup
  
piątek, 03 czerwca 2011 11:48

Problemy z kręgosłupem, bóle i skrzywienia to w dużej mierze efekt rodzaju pracy którą wykonujemy na co dzień. Praca biurowa, a więc długie godziny spędzane przy biurku lub...

 
Zalecenia po skleroterapii
{ga=admin}   
piątek, 03 czerwca 2011 11:45

Bezpośrednio przed skleroterapią, niezależnie od wcześniej wykonanych badań, pacjent ma wykonane badanie USG w celu zapewnienia bezpieczeństwa leczenia...

 

Polska Księgarnia Narodowa

Posypała się narracja

 

Zgodnie z przewidywaniami „Rzeczpospolitej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, Instytut Ekspertyz Sądowych opublikował stenogramy z kokpitu Tu-154 M, w których nie zarejestrowano głosu gen. Błasika. Według wcześniejszych dokumentów, wojskowy miał witać się z załogą, mówić o mechanizacji skrzydeł i podawać poprawne dane z wysokościomierza. Wszystko okazało się bujdą na resorach, podstawą jedynie do rozważań dla „ekspertów” o naciskach na załogę.

 
CO DALEJ?

 

Gdy za kilka dni pojawią się „sondaże” wskazujące na wzrost poparcia dla rządu a ośrodki propagandy przykryją sens opinii biegłych warstwą łgarstw i tematów zastępczych, gdy wspólne posiedzenia polskich i rosyjskich prokuratorów przywrócą „porządek” w śledztwie smoleńskim a „przyjaźń” Moskwy i Warszawy dopełni się w projektach wypracowanych w prezydenckim BBN-ie – wszyscy staniemy wobec nieuchronnych konsekwencji pytania: co dalej? Jeśli Polacy mają „zasługiwać na więcej” – niech udzielona odpowiedź uwzględnia dotychczasowe klęski i upokorzenia. 

 
Boże, przybądź nam z pomocą

 

10 stycznia, 21 miesięcy po zbrodni smoleńskiej, którą trzeba uznać za akt wojny przeciwko Polsce, uczestniczyłem razem z misjonarzem ks. Jerzym Gardą i wspólnotą wiernych w modlitwach przy Krzyżu Pamięci, Prawdy i Nadziei na Krakowskim Przedmieściu. Po Apelu transmitowanym z Jasnej Góry, usłyszałem mądre rozważania o intronizacji Jezusa na Króla Polski.

 
Nagrał prezydenta? ABW szuka taśmy

 

ABW szuka taśmy dokumentującej rozmowę przebywającego w areszcie Krzysztofa W. z prezydentem Bronisławem Komorowskim. W. miał dokonać nagrania jesienią 2007 r. – dowiedział się Nowy Ekran.

 
Wypowiedzmy lojalność takiemu Państwu

„Obecna władza zdradza Polskę i naród”

Wyobraźmy sobie, że kupujemy telewizor i zobowiązujemy się spłacać go przez 20 miesięcy w równych, uzgodnionych z bankiem ratach. Nagle po dziesięciu miesiącach otrzymujemy pismo z tego banku informujące nas, iż z powodu jego złej sytuacji finansowej zobowiązani jesteśmy płacić nie 20, a 25 rat i w dodatku zabrany zostanie nam telewizor, a w zamian otrzymamy radio.

 
KOMUNIZM NIE PRZEJDZIE

 

Narodowcy, antykomuniści ich sympatycy przygotowują w Warszawie wielki wiec pod hasłem „Komunizm nie przejdzie”. Nie ukrywają, że plany wiecu są związane z pochodem pierwszomajowym, który z komuchowatego niebytu ma zamiar wskrzesić Janusz Palikot. Nie ukrywają też, że ich wiec będzie zemstą na lewakach, którzy wspierani przez środowiska gejowskie i zaprzyjaźnione media z funkcyjnymi z Czerskiej i Wiertniczej na czele, usiłowali zablokować Marsz Niepodległości 11 listopada ubiegłego roku.

 
Nie lękajcie się przyjść do Jezusa Króla

 

6 stycznia obchodzimy uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną w Polsce Świętem Trzech Króli. Mądrzy Królowie są przedstawicielami narodów pogańskich. Idą do Jerozolimy a następnie do Betlejem, aby oddać hołd Chrystusowi Królowi. Pytają najpierw Heroda: „Gdzie jest nowonarodzony Król Żydowski?”. Otrzymują prawidłową odpowiedź. Dzięki arcykapłanom znającym Pismo Święte, król Herod jest dobrze poinformowany. Ta sama prawda jednak budzi w mądrych królach pragnienie, aby ją znaleźć i oddać pokłon Chrystusowi, natomiast w Herodzie strach. On też szuka prawdy, ale po to, aby Chrystusa i prawdę zabić. Jest ludzka władza, która poddaje się władzy Boga, jest też władza, która władzę Boga uznaje za zagrożenie dla swojego panowania. Ten sam motyw, który skłonił Heroda do zarządzenia rzezi niewiniątek, skłania współczesnych władców do zabijania Tych, którzy w imię Boga służą Chrystusowi Królowi. Dlatego zabito błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, który głosił społeczne prawa Chrystusa. Dlatego też zabito w zamachu Smoleńskim Polaków wiernych prawdzie i pamięci, wiernych Bogu, honorowi i Ojczyźnie. 

 
Potrzebujemy prawdziwego polskiego państwa

 

AD 2012, czyli czas doładować akumulatory

 
Czas to miłość

 

Chrystus Bóg i Człowiek objawia Boga ludziom i człowieka człowiekowi. Niewidzialny Bóg stał się widzialny w Chrystusie. Człowiek nie rozumiejący samego siebie, poznaje dzięki Chrystusowi wielkość i godność swojego człowieczeństwa. Bóg stworzył człowieka na swój obraz. 

 
„Długie ramię Moskwy” obejmuje nas „czule”

 

Ilość obrońców rozwiązanych WSI, walczących jeszcze dzisiaj o ich „dobre imię” i działających aktywnie w III RP, budzi mój najwyższy niepokój. Jest w to zaangażowana cała rzesza „najwyżej cenionych” dziennikarzy, „wiodące media” oraz wszystkie mianowane i namaszczone przez salon autorytety.

 
Tusk jest lepszy od Gierka!

 

W tym czasie powinniśmy rozmawiać o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Tymczasem ostatnie dni przewrotnie przekonują nas o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem. Oraz o przewadze Donalda Tuska nad Władysławem Gomułką i Edwardem Gierkiem.

 
Kłamcy dostali zadyszki

 

 

Przyjdą kiedyś takie czasy, że dzieci i wnuczki zatrudnionych w „Gazecie Wyborczej”, TVN24 i pozostałych służących establishmentowi III RP mediach, będą wstydliwie ukrywać fakt, że ich ojcowie, matki, dziadkowie czy babki byli tam zatrudnieni. I nawet nieważne będzie, czy stali w pierwszym szeregu funkcjonariuszy frontu ideologicznego, czy tylko zapowiadali pogodę. Sam fakt zarobkowania w tych instytucjach, udzielania się, jako celebryta, czy pożyteczny idiota, będzie wystarczający by spłonąć ze wstydu i spotkać się ze społecznym ostracyzmem.

 
Dał nam przykład Jezus Chrystus, jak zwyciężać mamy

Los i przyszłość Polski zależy od Boga i od Polaków. Komu chcemy służyć? Na to kluczowe pytanie odpowiadamy wraz z Jozuem – „ja i mój dom chcemy służyć Panu” (Jozue 24,15).  Pamiętam młodych ludzi, którzy trzydzieści lat temu mówili – za Polskę i "Solidarność" gotów jestem oddać życie. I wielu życie oddało. Ta ofiara naszej przeszłości niedawnej i dawniejszej, jest darem i zobowiązaniem dla dzisiejszych pokoleń Polaków. Kto myśli, że można tak żyć aby nie służyć nikomu i niczemu, jest w błędzie.

 
ZROBIMY WAM KATYŃ

 

„Przez wiele lat byłem skłonny wierzyć tym wszystkim, którzy powtarzali, że wyjąwszy politruków z Głównego Zarządu Politycznego, większość oficerów LWP była polskimi patriotami. Badania nad wywiadem wojskowym PRL [...] nakazały negatywnie zweryfikować te zapewnienia. Analizując przez lata tysiące dokumentów, materiałów operacyjnych i akt personalnych oficerów, doszedłem do przekonania, że LWP było niemal w pełni zsowietyzowane.” – pisał Sławomir Cenckiewicz w zakończeniu książki „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991”.

 
REKOMENDACJE DLA POLSKI

 

Gdy kilka tygodni po wyborze, Bronisław Komorowski ogłosił rozpoczęcie „Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego” – należało tę zapowiedź odebrać jako złowróżbny znak i fatalną prognozę dla Polski. Nie tylko z uwagi na predyspozycje intelektualne lokatora Belwederu, ale głównie z powodu braku zdolności do samodzielnego formułowania ocen i sądów. Wolno było się spodziewać, że majstrowanie przy kwestiach związanych z bezpieczeństwem narodowym, skończy się wnioskami zbieżnymi z poglądami środowiska, z którym związany jest Komorowski i będzie zawierało konkluzje zgodne z interesem Kremla. 


 
Czy Polska powstanie, by żyć?

 

Współczesną Wieżą Babel staje się Unia Europejska, pogrążająca się w chaosie doraźnych dążeń, gdy siła jest prawem. Polska w Unii Europejskiej to ojczyzna w chaosie, rządzona przez głupotę spaskudzonych pseudo-mędrców i wiarygodności poniżej zera. 

 
Sfingowane procesy wracają?


Sfingowane procesy polityczne za czasów Stalina osiągnęły szczyt „rozwoju”. Po wojnie były w Polsce "znakomitym" narzędziem utrwalania władzy ludowej a swoje kariery zrobiło dzięki nim paru „sędziów” (np. Stefan Michnik oraz wielu znanych później adwokatów). Wielce prawdopodobnym jest jednak, że chociaż teoretycznie komunizm upadł, sfingowane procesy mają się znakomicie i wciąż są sędziowie, którzy nie wahają się w nich orzekać.

 
Veniat regnum

 

Jednym ze sposobów unieważnienia lub zrelatywizowania prostych pojęć i postaw jest użytek ze słów „tak zwany”. Oto na przykład mamy na Krakowskim Przedmieściu „tak zwanych obrońców Krzyża”, którzy zawiązali niedawno „tak zwaną Krucjatę różańcową za Ojczyznę” i modlą się o „tak zwaną Intronizację Jezusa na Króla Polski”. Tak zwane dobro miesza się z tak zwanym złem. Bluźniercza orgia staje się radosną imprezą, zaś wytrwała modlitwa - aktem fanatycznej wiary. Obrona prawdy, a nawet samo jej szukanie jest wtedy mową nienawiści, zaś polityką miłości jest propaganda kłamstwa. 

 
Wielki sukces Marszu Niepodległości

 

40 tys. uczestników patriotycznej manifestacji


W Marszu Niepodległości przeszło – co najmniej 40 tysięcy uczestników. Kiedy na drodze legalnego marszu rozłożyło się dwa tysiące gejów, lewaków, komunistów, celebrytów i innych dziwadeł, chronionych przez zamaskowane bójówki i kordon policji, te dziesiątki tysiący ludzi po prostu odwróciło się na pięcie i poszło w radosnym marszu.

 
SMUTNA PRAWDA O UNII EUROPEJSKIEJ

 

Biurokraci  UE tworzą modę na Cojones