|
Sceptyk, cynik i pesymista – jak sam o sobie mówi – czyli Wiktor Suworow po raz kolejny odwiedził Polskę promując, swą najnowszą książkę pt. "Żmijojad".
{jcomments on}
Ta powieść łamie schematy – mówił podczas spotkań z czytelnikami autor. – Nie ma w niej podziału na dobrych i złych, bo są w niej tylko źli i jeszcze gorsi. Zły jest Stalin, ale jeszcze gorsze NKWD, które zaczęło żyć własnym życiem i obróciło się przeciwko dyktatorowi, który tę służbę stworzył.
Choć najnowsza książka Suworowa to powieść, wszyscy zdają sobie sprawę, że autor inwencję czerpie z życia i własnych doświadczeń.
Na spotkaniach w Lublinie, Białymstoku, Olsztynie i Warszawie czytelnicy najczęściej pytali autora, czy nie boi się żyć z nieuchylonym nigdy wyrokiem śmierci. Dla wielu z nich spotkanie z autorem było też pretekstem do rozmów o współczesnej Rosji, polityce, zachodzących w niej zmianach i relacjach polsko-rosyjskich.
W ciągu 7 dni autor podpisał setki książek i udzielił ponad 20 wywiadów zarówno dla prasy ogólnopolskiej, jak i lokalnych gazet. Spotkał się też z czytelnikami na stoisku DW REBIS podczas Warszawskich Targów Książki oraz wziął udział w dyskusji w Klubie Ronina. W Lublinie W. Suworow był gościem KULTUROMANIAKA w księgarni LUBLINDIS. W ten sposób zakończyła się już czwarta wizyta rosyjskiego pisarza w Polsce. Wcześniej był w naszym kraju w 2006, 2007 i 2009 roku. Odwiedził wówczas: Kraków, Poznań, Wrocław, Szczecin, Zieloną Górę i Gorzów.
Wiktor Suworow to właściwie Władimir Bogdanowicz Rezun. W 1968 roku uczestniczył w inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Ukończył Wojskową Akademię Dyplomatyczną w Moskwie, po czym w latach 1974–1978 był rezydentem wywiadu wojskowego GRU w Genewie. Po ucieczce do Wielkiej Brytanii został zaocznie skazany na śmierć. Wyroku – mimo rozpadu ZSRR – do dziś nie uchylono.
|