Rok, zwany „przestępczym”
Magda Figurska   
piątek, 13 stycznia 2012 08:55

 

Magia Świąt oddaliła na chwilę szarą rzeczywistość, zwiększyła dystans do polityki, polityków, giełdy, finansów, słupków, agencji ratingowych. Zamarły sondażownie, dziennikarze podjęli tematy bardziej osobiste, a „zwierzęta” polityczne przemówiły ludzkim głosem w licznych wywiadach, okraszonych zdjęciami na łonie rodziny z choinką w tle.

 

Już we wtorek machina polityczna została uruchomiona ponownie za sprawą ostatnich decyzji kończącego się roku i prognoz na następny. Najbardziej kontrowersyjna okazała się oczywiście ustawa E. Kopacz, zwana refundacyjną, która z całym „dobrodziejstwem” inwentarza przeszła na jej wcześniejszego krytyka, „wrażliwego społecznie” członka SLD, obecnie ministra B. Arłukowicza, któremu wolny rynek jest całkowicie obcy, bo, jak widać, chwali centralne sterowanie rynkiem leków, jednakowe ceny i marże. Zagrożeni poczuli się lekarze, w większości wyborcy PO, którzy rozpoczęli bunt przeciw reformie nakładającej na nich dodatkowe obowiązki przy wypisywaniu recept: 3 wskazania lekarskie i 3 zasady odpłatności oraz odpowiedzialność finansową za błędne ich wypisanie. Wybrali jednak najgorszą z możliwych form protestu, uderzającą nie w rząd ani ministra, tylko w pacjentów oraz najgorsze jego uzasadnienie, że zawód lekarza jest „wolnym zawodem”. Zapomnieli tylko dodać, że tzw. „wolny zawód”, określony 

w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP jako „zawód zaufania publicznego”, prócz nienormowanego czasu pracy, narzuca też wysoki poziom moralny wykonawcy, osobistą odpowiedzialność za należyte wykonanie świadczenia i odpowiedzialność cywilną za szkody przy wykonywaniu czynności objętych jego zakresem. Śmiem więc przypuszczać, że problem leży o wiele głębiej niż tylko w trudności z opanowaniem przez lekarzy nowych wymogów ustawy.

 

W starciu więc z rządem, który dba o oszczędności budżetu, z lekarzami, którzy bronią własnych kieszeni, jak zwykle przegrywają pacjenci, ustawieni, jak za komuny, w kolejki przed aptekami, by zaoszczędzić parę gorszy. W odróżnieniu jednak od Biotonu R. Krauzego, żadnego kapitału, także politycznego, nie zbije ani rząd, ani sam, wystawiony na minę, minister „świeżynka”, o którego dacie przydatności decyduje Donald Tusk. 

 

Zresztą sam premier, który grozi lekarzom i obiecuje pacjentom, jak wcześniej śnieg na święta, że leki stanieją, mówiąc, że ktoś będzie musiał płacić więcej, wchodzi w buty dawnego Wałęsy, który zapewniał, że jak wszyscy wszystko stracą, to reszta na tym zyska. Déjá vu. Władek Gomułka i taniejące lokomotywy.

 

I kto mi powie, że rok 2012 nie będzie rokiem „przestępczym”, skoro jest kontynuacją patologii i afer czterech poprzednich lat? Przecież jedyne, co kwitnie pod rządami Tuska, prócz obietnic bez pokrycia i wzrostu cen wszystkiego, to przestępczość, korupcja, nadużycia władzy, przekręty przy prywatyzacji, zamówieniach publicznych, nepotyzm, biurokracja i rozdawnictwo przywilejów nietykalności i nagród dla swoich. W 2008 roku za prezesury J. K. Bieleckiego, ekonomicznego guru Tuska, wyprowadzono 17 miliardów z PKO SA do UniCredito Italiano, w MSWiA odkryto afery łapówkarskie i ustawianie przetargów na 2 ml zł. Wskutek działalności przestępczej w Wojsku Polskim – nieprawidłowości przy modernizacji okrętów oraz przy naprawie sprzętu wojskowego, który trafiał do Afganistanu – skarb państwa stracił miliony złotych. Przekręty nie ominęły „budowniczych” autostrad i „orlików”, bo zamiast przetargu zastosowano zamówienie z wolnej ręki. Miliardy państwowych pieniędzy utopiono w błocie na informatyzacji polskiej administracji, a kolejne raporty NIK są bezlitosne dla rządu, głównie dla Ministra Skarbu za nieprawidłowości przy prywatyzacji stoczni, które można było uratować. Korupcja, która kwitnie jak całoroczne kwiaty również na szczeblu samorządowym, ma zawsze głównego bohatera, którym jest działacz Platformy: czy to radny z Bielan Michał S., oskarżony o wyłudzenie ponad 2,5 miliona złotych z państwowej instytucji, czy senator PO Eryk Smulewicz, który kupował broń od znajomego Krzysztofa Olewnika, ale nie pamięta od kogo.

 

Bo już teraz wszystko można. Za walizką kasy nie kryje się już znienawidzony agent Tomek i PiS, który skutecznie zohydzono społeczeństwu wmawiając mu, że CBA może przyjść do każdego, bo cierpiący krzywdy i umęczony przez „pisowski reżim” doktor Garlicki jest kryształowym człowiekiem, jak posłanka Sawicka czy inne Sobiesiaki, Rosoły, Chlebowskie, zamieszane w aferę wyciągową, wobec których umorzono śledztwa. Bo prokuratura czuwa. I rozpoczyna swoje pokazowe akcje na chwilę przed przedawnieniem, jak w przypadku generała Gromosława, który 

za łapówkę w wysokości 2 milionów może spać spokojnie, podobnie jak uniewinnieni handlarze bronią z WSI.

 

To wieloletnia, skuteczna nauka strachu przed PiS-em przyniosła recydywę Platformie. Dzięki temu pora kręcenia lodów może trwać bezkarnie a niedobitki TW, jak „Zelwer” mogą być ministrami w kancelarii prezydenta RP czy TW „Jacek”, zamieszany w dawną aferę FOZZ, wiceprezesem NIK odznaczonym przez prezydenta Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 

 

I tak za sprawą nieubłaganego czasu, przywitani orędziem prezydenta, życzeniami premiera i piosenkami odrestaurowanej ikony PRL, znaleźliśmy się w roku 2012. Bronisław Komorowski, już wyleczony z chińskiej anginy, przeczytał orędzie. Że jest dobrze i będzie lepiej, Chińczycy trzymają się mocno i my też a kapitan Wrona jest bohaterem narodowym. Później jego kancelaria w liczbie 8 ministrów (1 pedagog) oraz 6 doradców etatowych (1 profesor i 1 dziennikarz) oraz 14 doradców społecznych (4 profesorów i 1 dziennikarz), nie zauważyli błędu w neonie na Pałacu Namiestnikowskim *

 

Za to przemówienie premiera Tuska odbyło się między kopaniem piłki na boisku w Gdańsku. Premier oświadczył, że koalicja przetrwa, będzie sumiennie uczył się języka angielskiego za nasze pieniądze i obiecuje być też jeszcze lepszy dla swojej żony. Spektakl jednakowo infantylny i żenujący. Wizjonerzy wieszczący makabryczne wizje dla Polski i Europy nie mają już nic do roboty. Bo nie trzeba być wizjonerem by wiedzieć, że będzie to rok „przestępczy” a także „hydrauliczny”. Rura pęknie i szambo się wyleje. Bo nie sprawdzą się przepowiednie niejakiego Kononowicza, że „nie będzie niczego” Będzie smród. Ewentualnie smrut. 

 

---

* Forma Do Siego Roku jest jedyną poprawną formą tego wyrażenia. Wyraz „siego” jest dopełniaczem staropolskiego zaimka gwarowego: si, sia, sie (ten, ta, to), który zachował się w powiedzeniach: tak czy siak, ni to, ni sio.  Formuła takich życzeń dawniej znaczyła: Doczekajmy w zdrowiu tego roku, który nadejdzie. Dziś ma związek z rokiem, który się rozpoczyna. Ponieważ składa się z przyimka: do, zaimka wskazującego: tego i rzeczownika: roku, obowiązuje pisownia rozdzielna.

 

Dodaj komentarz

21 730 samobójców pod rządami Tuska

 

 

Kiedy 25 kwietnia 2007 roku na życie targnęła się zamieszana w aferę węglową Barbara Blida, wszystkie media odpowiedzialnością za to zdarzenie obarczyły Prawo i Sprawiedliwość. Platforma miała wyeliminować takie tragedie raz na zawsze. Tymczasem w idealnym państwie Donalda Tuska samobójstwa stają się zjawiskiem powszechnym. Zabijają się wszyscy – politycy z pierwszych stron gazet i ci lokalni, urzędnicy państwowi i sportowcy, naukowcy i wojskowi. Z tym, co dzieje się w Polsce i jak traktowani są jej obywatele nie mogą pogodzić się emeryci i ludzie w sile wieku. Lekarze biją na alarm – w społeczeństwie narasta depresja i poczucie beznadziei.

 
Zamiast „schować babci dowód” zabiorą Tuskowi władzę?

 

Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że upadek ekipy ciemniaków z Tuskiem na czele oraz nauczka dla wspierających go mediów, stojących na straży szemranego establishmentu III RP, zostaną dokonane ku zaskoczeniu wszystkich, przez tych, na których plecach wieźli się oni przez ostatnie lata.

 
Polityczna świnia działająca na szkodę polskiego prezydenta

 

Podejmując swoje nikczemne działania Arabski nie tylko okazał się człowiekiem wyjątkowo małym, ale po prostu zwykłą polityczną świnią, nie liczącą się z konstytucyjnymi organami Rzeczypospolitej Polskiej, nie mówiąc o tym, że instruowani przez kogoś urzędnicy Kancelarii Premiera przez cały czas narażali życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 
Coś wisi w powietrzu..., kiedy władza staje się śmieszna

 

Mamy do czynienia z poruszeniem prawie-narodowym. Nagle spora grupa obywateli buntuje się przeciwko władzy i rzuca w jej kierunku hasła, które jeszcze miesiąc temu media przypisałyby „pisowcom”. Wszystko za sprawą „sukcesu” polskiej prezydencji, czyli wypracowanemu porozumieniu ACTA. Rząd chce włączyć się do walki z piractwem i chronić własność intelektualną twórców, co grozi konsekwencjami różnorakimi w Internecie, na które użytkownicy się nie godzą. Ruszyła lawina i wcale nie jest pewne, czy szybko się ona zakończy.

 
PO, czyli POlska Poniżona i Ośmieszona

 

Całe tłumaczenie Millera wzięło w łeb, więc póki, co zamknął się on na jakiś czas, do momentu, aż gawiedź zapomni, że gość pozujący na twardziela o twarzy pokerzysty, wyszedł na zwykłego, udającego powagę, wsiowego głupka.

 
Posypała się narracja

 

Zgodnie z przewidywaniami „Rzeczpospolitej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, Instytut Ekspertyz Sądowych opublikował stenogramy z kokpitu Tu-154 M, w których nie zarejestrowano głosu gen. Błasika. Według wcześniejszych dokumentów, wojskowy miał witać się z załogą, mówić o mechanizacji skrzydeł i podawać poprawne dane z wysokościomierza. Wszystko okazało się bujdą na resorach, podstawą jedynie do rozważań dla „ekspertów” o naciskach na załogę.

 
CO DALEJ?

 

Gdy za kilka dni pojawią się „sondaże” wskazujące na wzrost poparcia dla rządu a ośrodki propagandy przykryją sens opinii biegłych warstwą łgarstw i tematów zastępczych, gdy wspólne posiedzenia polskich i rosyjskich prokuratorów przywrócą „porządek” w śledztwie smoleńskim a „przyjaźń” Moskwy i Warszawy dopełni się w projektach wypracowanych w prezydenckim BBN-ie – wszyscy staniemy wobec nieuchronnych konsekwencji pytania: co dalej? Jeśli Polacy mają „zasługiwać na więcej” – niech udzielona odpowiedź uwzględnia dotychczasowe klęski i upokorzenia. 

 
Boże, przybądź nam z pomocą

 

10 stycznia, 21 miesięcy po zbrodni smoleńskiej, którą trzeba uznać za akt wojny przeciwko Polsce, uczestniczyłem razem z misjonarzem ks. Jerzym Gardą i wspólnotą wiernych w modlitwach przy Krzyżu Pamięci, Prawdy i Nadziei na Krakowskim Przedmieściu. Po Apelu transmitowanym z Jasnej Góry, usłyszałem mądre rozważania o intronizacji Jezusa na Króla Polski.

 
Nagrał prezydenta? ABW szuka taśmy

 

ABW szuka taśmy dokumentującej rozmowę przebywającego w areszcie Krzysztofa W. z prezydentem Bronisławem Komorowskim. W. miał dokonać nagrania jesienią 2007 r. – dowiedział się Nowy Ekran.

 
Wypowiedzmy lojalność takiemu Państwu

„Obecna władza zdradza Polskę i naród”

Wyobraźmy sobie, że kupujemy telewizor i zobowiązujemy się spłacać go przez 20 miesięcy w równych, uzgodnionych z bankiem ratach. Nagle po dziesięciu miesiącach otrzymujemy pismo z tego banku informujące nas, iż z powodu jego złej sytuacji finansowej zobowiązani jesteśmy płacić nie 20, a 25 rat i w dodatku zabrany zostanie nam telewizor, a w zamian otrzymamy radio.

 
KOMUNIZM NIE PRZEJDZIE

 

Narodowcy, antykomuniści ich sympatycy przygotowują w Warszawie wielki wiec pod hasłem „Komunizm nie przejdzie”. Nie ukrywają, że plany wiecu są związane z pochodem pierwszomajowym, który z komuchowatego niebytu ma zamiar wskrzesić Janusz Palikot. Nie ukrywają też, że ich wiec będzie zemstą na lewakach, którzy wspierani przez środowiska gejowskie i zaprzyjaźnione media z funkcyjnymi z Czerskiej i Wiertniczej na czele, usiłowali zablokować Marsz Niepodległości 11 listopada ubiegłego roku.

 
Nie lękajcie się przyjść do Jezusa Króla

 

6 stycznia obchodzimy uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną w Polsce Świętem Trzech Króli. Mądrzy Królowie są przedstawicielami narodów pogańskich. Idą do Jerozolimy a następnie do Betlejem, aby oddać hołd Chrystusowi Królowi. Pytają najpierw Heroda: „Gdzie jest nowonarodzony Król Żydowski?”. Otrzymują prawidłową odpowiedź. Dzięki arcykapłanom znającym Pismo Święte, król Herod jest dobrze poinformowany. Ta sama prawda jednak budzi w mądrych królach pragnienie, aby ją znaleźć i oddać pokłon Chrystusowi, natomiast w Herodzie strach. On też szuka prawdy, ale po to, aby Chrystusa i prawdę zabić. Jest ludzka władza, która poddaje się władzy Boga, jest też władza, która władzę Boga uznaje za zagrożenie dla swojego panowania. Ten sam motyw, który skłonił Heroda do zarządzenia rzezi niewiniątek, skłania współczesnych władców do zabijania Tych, którzy w imię Boga służą Chrystusowi Królowi. Dlatego zabito błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, który głosił społeczne prawa Chrystusa. Dlatego też zabito w zamachu Smoleńskim Polaków wiernych prawdzie i pamięci, wiernych Bogu, honorowi i Ojczyźnie. 

 
Potrzebujemy prawdziwego polskiego państwa

 

AD 2012, czyli czas doładować akumulatory

 
Czas to miłość

 

Chrystus Bóg i Człowiek objawia Boga ludziom i człowieka człowiekowi. Niewidzialny Bóg stał się widzialny w Chrystusie. Człowiek nie rozumiejący samego siebie, poznaje dzięki Chrystusowi wielkość i godność swojego człowieczeństwa. Bóg stworzył człowieka na swój obraz. 

 
„Długie ramię Moskwy” obejmuje nas „czule”

 

Ilość obrońców rozwiązanych WSI, walczących jeszcze dzisiaj o ich „dobre imię” i działających aktywnie w III RP, budzi mój najwyższy niepokój. Jest w to zaangażowana cała rzesza „najwyżej cenionych” dziennikarzy, „wiodące media” oraz wszystkie mianowane i namaszczone przez salon autorytety.

 
Tusk jest lepszy od Gierka!

 

W tym czasie powinniśmy rozmawiać o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Tymczasem ostatnie dni przewrotnie przekonują nas o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem. Oraz o przewadze Donalda Tuska nad Władysławem Gomułką i Edwardem Gierkiem.

 
Kłamcy dostali zadyszki

 

 

Przyjdą kiedyś takie czasy, że dzieci i wnuczki zatrudnionych w „Gazecie Wyborczej”, TVN24 i pozostałych służących establishmentowi III RP mediach, będą wstydliwie ukrywać fakt, że ich ojcowie, matki, dziadkowie czy babki byli tam zatrudnieni. I nawet nieważne będzie, czy stali w pierwszym szeregu funkcjonariuszy frontu ideologicznego, czy tylko zapowiadali pogodę. Sam fakt zarobkowania w tych instytucjach, udzielania się, jako celebryta, czy pożyteczny idiota, będzie wystarczający by spłonąć ze wstydu i spotkać się ze społecznym ostracyzmem.

 
Dał nam przykład Jezus Chrystus, jak zwyciężać mamy

Los i przyszłość Polski zależy od Boga i od Polaków. Komu chcemy służyć? Na to kluczowe pytanie odpowiadamy wraz z Jozuem – „ja i mój dom chcemy służyć Panu” (Jozue 24,15).  Pamiętam młodych ludzi, którzy trzydzieści lat temu mówili – za Polskę i "Solidarność" gotów jestem oddać życie. I wielu życie oddało. Ta ofiara naszej przeszłości niedawnej i dawniejszej, jest darem i zobowiązaniem dla dzisiejszych pokoleń Polaków. Kto myśli, że można tak żyć aby nie służyć nikomu i niczemu, jest w błędzie.

 
ZROBIMY WAM KATYŃ

 

„Przez wiele lat byłem skłonny wierzyć tym wszystkim, którzy powtarzali, że wyjąwszy politruków z Głównego Zarządu Politycznego, większość oficerów LWP była polskimi patriotami. Badania nad wywiadem wojskowym PRL [...] nakazały negatywnie zweryfikować te zapewnienia. Analizując przez lata tysiące dokumentów, materiałów operacyjnych i akt personalnych oficerów, doszedłem do przekonania, że LWP było niemal w pełni zsowietyzowane.” – pisał Sławomir Cenckiewicz w zakończeniu książki „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991”.

 
REKOMENDACJE DLA POLSKI

 

Gdy kilka tygodni po wyborze, Bronisław Komorowski ogłosił rozpoczęcie „Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego” – należało tę zapowiedź odebrać jako złowróżbny znak i fatalną prognozę dla Polski. Nie tylko z uwagi na predyspozycje intelektualne lokatora Belwederu, ale głównie z powodu braku zdolności do samodzielnego formułowania ocen i sądów. Wolno było się spodziewać, że majstrowanie przy kwestiach związanych z bezpieczeństwem narodowym, skończy się wnioskami zbieżnymi z poglądami środowiska, z którym związany jest Komorowski i będzie zawierało konkluzje zgodne z interesem Kremla.