|
Wraz ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia nadchodzi czas na wzajemne składanie sobie życzeń. To piękny zwyczaj, który kultywujemy nie tylko wśród rodziny i najbliższych. Korzystając z gościnnych łamów „Gazety Warszawskiej” chciałbym przekazać swoje życzenia wszystkim warszawiakom i mojemu Miastu Warszawie.
Często życzymy sobie na Święta, aby nadchodzący rok nie był gorszy od tego, który właśnie się kończy. W przypadku Warszawy byłyby to jednak życzenia nie na miejscu. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby mogło być wiele gorzej niż w tym roku. Ostatnie dwanaście miesięcy przyniosło nam w zasadzie wszystko, czego tylko byśmy sobie nie życzyli. Drastyczne podwyżki, postępujący paraliż komunikacyjny, zastój inwestycyjny, a z drugiej strony rozrastająca się wciąż armia urzędników miejskich wynagradzana astronomicznymi premiami i nagrodami. Bliskich współpracowników prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz nie dotyczą i nie dotykają przecież żadne oszczędności jakie pani prezydent wprowadza w prawie wszystkich obszarach działania miasta.
Czego zatem powinnyśmy życzyć sobie i Warszawie? Przede wszystkim normalności. Władz miasta, dla których najważniejsi są mieszkańcy a nie budżetowe słupki, rozumiejących że przeciętnej warszawskiej rodzinie coraz ciężej wiązać koniec z końcem. Życzmy sobie, aby wreszcie po naszym mieście dało się jeździć nie tylko w nocy i aby w nadchodzącym roku odpowiedzialni za remonty urzędnicy pomyśleli najpierw dwa razy zanim znowu sparaliżują swoimi decyzjami pół miasta. Życzmy sobie, aby kluczowe dla Warszawy inwestycje nabrały wreszcie odpowiedniego tempa i rozmachu. Aby obiecywane przez rząd na Euro 2012 autostrady i obwodnice zostały wybudowane w terminie i aby Warszawa wykorzystała wielką szansę na promocję i rozwój, jakie niosą ze sobą przyszłoroczne Mistrzostwa Europy. Bardzo życzyłbym także warszawiakom, aby mieli władzę skromną i powściągliwą, która zamiast trwonić setki milionów złotych na wciąż rozrastającą się administrację, premie i nagrody, poświęcała znacznie więcej uwagi i środków tym, którzy sami o siebie nie potrafią walczyć o najsłabszych, biednych, chorych i potrzebujących.
Spełnienie tych życzeń to lepsze i bezpieczniejsze życie dla wszystkich warszawiaków. Czas pokaże, czy w ciągu nadchodzącego roku choć niektóre zostaną spełnione. Święta Bożego Narodzenia to jednak przede wszystkich czas bardzo radosny, który spędzamy w rodzinnym gronie z dala od codziennych zmartwień i kłopotów. Takich właśnie Świąt życzę wszystkim Czytelnikom „Warszawskiej.Gazety”. Niech ten niezwykły czas radości z narodzenia Jezusa Chrystusa, wypełniony spotkaniami z Waszymi najbliższymi da Wam siłę i pogodę ducha na cały nadchodzący rok. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!
Autor jest posłem na Sejm z ramienia PiS |