| Oddajcie mieszkańcom miasto! |
| Piotr Kazimierczak |
| piątek, 20 stycznia 2012 11:20 |
|
Dostałem od kolegi film jego syna nakręcony w trakcie akcji „odbicia” zlikwidowanego Baru Prasowego. Kończy się on hasłem ”Odzyskajmy miasto!”. Jakież to oczywiste i trafne spostrzeżenie. Patrząc z perspektywy Śródmieścia – centrum miasta, ale i też można powiedzieć administracyjnego centrum zarządzanego przez Platformę Obywatelską kraju, mam wrażenie, że w ciągu ostatnich lat działania władz lokalnych coraz bardziej oddalają się od oczekiwań i interesu mieszkańców.
Podstawowym zadaniem samorządu jest zaspakajanie potrzeb lokalnej społeczności – nie generowanie zysków, nie optymalizacja kosztów, nie spekulacje na majątku. Te parametry należą do sfery biznesu. Gmina to nie fabryka kierująca się zimną kalkulacją zysków i strat a otwarta społeczność mieszkająca, pracująca, ucząca się na danym obszarze, mająca swoje specyficzne potrzeby i problemy. Tak mówi prawo i tak wskazuje rozsądek i logika. Niestety jakoś coraz częściej stołeczne władze zapominają o tym i zaczynają posługiwać się określeniem miasto, dzielnica, gmina jako jakimś bliżej nieokreślonym podmiotem zupełnie zapominając, że tak naprawdę reprezentują konkretnych ludzi, mieszkańców a nie jakieś „miasto”, „dzielnicę” czy „gminę”. Śródmiejscy mieszkańcy coraz częściej stawiani są wobec faktów dokonanych, wywołujących ich oburzenie czy sprzeciw. Prezydent Miasta czy Burmistrz Dzielnicy bezceremonialnie ignorując zdanie lokalnej społeczności, niczym wyrocznia decydują co dla kogo jest najlepsze. Jest 2009 rok. Rodziców sześciolatków zaskakuje decyzja ówczesnej Minister Edukacji Narodowej o przeniesieniu ich dzieci z przedszkoli do szkół. Władze Śródmieścia deklarują przeprowadzenie programu pilotażowego. Jednocześnie nikt nie uwzględnia protestów rodziców – mieszkańców dzielnicy. Wytknięto wiele argumentów przeciw tak szybkiemu wprowadzaniu tych zmian. Ani dzieci, ani szkoły nie były właściwie do tego przygotowane. Na nic zdały się prośby, wyliczenia. Pomimo widocznych już wówczas niedociągnięć i braków w przygotowaniu obiektów, przeprowadzono zmiany. Dziś bez rozgłosu wycofano się z pomysłu. Nikt nawet nie powiedział „przepraszam”. W połowie zeszłego roku powstał pomysł wybudowania kompleksu fontann na Podskarpiu. Pierwsze podejście radni dzielnicy Śródmieście prawie jednogłośnie odrzucili. Miasto nie ustąpiło i omijając nie tylko opinię mieszkańców, ale i lokalnego organu samorządu, przystąpiło do realizacji projektu. Gdy okazało się, że podniosły się głosy protestu mieszkańców Starego i Nowego Miasta, w pośpiechu zorganizowano spotkanie z mieszkańcami, na którym poinformowano mieszkańców o planach budowy a jednocześnie zignorowano całkowicie opinie i obawa mieszkańców pobliskich osiedli. Później nazwano je konsultacjami… Wybudowano super atrakcję, która już w ciągu pierwszego miesiąca uległa awariom, a przez prawie pół roku, w trakcie wieczornych pokazów, blokowała całkowicie ruch samochodowy w okolicach Nowego Miasta. Zresztą nadal nie ma dobrego pomysłu na organizację ruchu w trakcie pokazów fontann – zamyka się jeden pas drogi krajowej, rozjeżdżane są trawniki wzdłuż Wisłostrady. Przebudowa czy rewitalizacja Parku Krasińskich to kolejny burzliwy temat w Śródmieściu a jednocześnie przykład buty i braku poszanowania władz dla zdania i opinii mieszkańców. Tym razem konsultacje odbyły się. Mieszkańcy i zainteresowane organizacje miały możliwość swobodnego wypowiedzenia się w temacie, ale na nic się to nie zdało. Najlepiej to prezentuje znamienna wypowiedź Burmistrza Bartelskiego, która padła w trakcie oficjalnej prezentacji zwycięskiego projektu: tak, większość z Państwa była w czasie konsultacji przeciwna ogrodzeniu parku, ale to ja jestem burmistrzem i zdecydowałem, że ogrodzenie będzie. Nie ma co komentować tej wypowiedzi. Pół roku temu złożono wniosek referendalny w sprawie prywatyzacji SPEC. Poparło go ok. 150 000 mieszkańców stolicy. Co robi rządząca w Warszawie Platforma Obywatelska – z góry zapowiada, że wniosek odrzucą. Rzeczywiście, chyba po raz pierwszy w swojej kadencji spełniły swą publiczną obietnicę – zrobiły wszystko, aby nie dopuścić do referendum. I wydaje się najbardziej znamienny przykład z ostatnich tygodni – Most Północny. Władze miasta organizują badania sondażowe. Ponad 80 proc. przepytanych mieszkańców stolicy chciało pozostawienia nazwy w formie funkcjonującej już od kilku lat. Cóż, Pani Prezydent Gronkiewicz-Walc wie lepiej jak powinien nazywać się ten most. Na koniec śródmiejskie bary mleczne. Pomimo wielu protestów znikają jeden po drugim. Niecały rok temu Burmistrz Śródmieścia, łamiąc rozporządzenie Pani Prezydent, przyznał w trybie bezprzetargowym, na preferencyjnych warunkach lokal dawnego Baru Średnicowego przy Al. Jerozolimskich Polskiemu Związkowi Szachowemu. Zaprotestowały okoliczne wspólnoty: od kiedy w takim miejscu – w ciągu handlowym na poziomie chodnika, preferencyjne warunki najmu? Nic nie pomogło – sprzeciwiających się temu radnych wyśmiano jako wrogów królewskiej gry. W tej chwili likwiduje się kolejny bar mleczny – Bar Prasowy przy ul. Marszałkowskiej. Jednak tu sytuacja jest wręcz odwrotna. Tym razem przyczyną tej likwidacji jest zbyt niski, nierynkowy zdaniem Burmistrza Bartelskiego, czynsz. Protestują mieszkańcy, prasa pisze, ale na razie nic nie wskazuje aby władza chciała ich wysłuchać. To tylko najbardziej widoczne oznaki ignorowania woli mieszkańców przez rządzącą Warszawą Platformę Obywatelską. Gdy przyjrzymy się dokładniej chociażby zasadom konstruowania budżetu, priorytetom inwestycyjnym, gospodarce mieniem komunalnym, wszędzie rzeczywiste problemy mieszkańców umieszczane są na drugim planie. Najważniejsze są parametry biznesowe zarządzania Miastem. Najwyższy czas aby warszawiacy pomyśleli o swoim mieście jak jego właściciele, czas, aby zwrócili uwagę, że rządzące miastem drugą kadencję ugrupowanie nawet nie stara się udawać, że reprezentuje swoich wyborców! Autor jest przewodniczącym zarządu komitetu terenowego PiS Warszawa Śródmieście |
Reklama

| Ład jako sprzeciw wobec bezładu i bezsensu |
|
| HISTORIA DLA IDIOTÓW I PROSTACZKÓW |
|
| Misja życia Antoniego Macierewicza |
|
| Prof. Ireneusz Krzemiński, czyli „Pomidor” lub „dziadka kalesony”? |
|
| Kiedy już głupcy przejrzą na oczy… |
|
| Czas łotrów i szubrawców |
|
| ZAPROSZENIE Na Dzień Otwarty W WYŻSZEJ SZKOLE TURYSTYKI I JĘZYKÓW OBCYCH W WARSZAWIE |
| Pozostała nam tylko ulica |
| CZAS NIEODWRACALNEJ RADOŚCI |
|
| Kiedy przeproszą za rabina? |
Nazwał Jana Pawła II starym, śmierdzącym chu..m i głupim Polakiem. Czy to nawoływanie do nienawiści? |
| Tusk to obciach |
Wygląda na to, że era „płemieła” właśnie dobiega końca |
| BO NAJPIĘKNIEJ MILCZY TRUP... |
|
| 21 730 samobójców pod rządami Tuska |
|
| Zamiast „schować babci dowód” zabiorą Tuskowi władzę? |
|
| Polityczna świnia działająca na szkodę polskiego prezydenta |
|
| Coś wisi w powietrzu..., kiedy władza staje się śmieszna |
|
| PO, czyli POlska Poniżona i Ośmieszona |
|
| Posypała się narracja |
|
| CO DALEJ? |
|
| Boże, przybądź nam z pomocą |
|
| WYDARZENIA | POLITYKA | KRAJ | HISTORIA | WARSZAWSKA ALEJA | KULTURA | ZDROWIE I URODA |
| Warszawska Gazeta 2011 | REKLAMA | PRENUMERATA | KONTAKT | do góry
|